• Zaneta Branch

Pożar w Australii, który płonie już 60 tysięcy lat



Początek szlaku pozornie nie wyróżnia się niczym wyjątkowym spośród setek innych szlaków na terenie Nowej Południowej Walii w Australii. Szeleszczące na wietrze eukaliptusy i rozłożyste akacje szybko jednak odsłaniają, popękaną i twardą jak skała, ziemię. W dolinie zobaczyłam kangura, samotnie stojącego gdzieś, gdzie niegdyś było jezioro. Być może pamiętał, że kiedyś była tu woda. Niestety po okrutnie suchej zimie, po jeziorze została jedynie smutno wyglądająca dziura. Na horyzoncie pojawiła się „Płonąca Góra”.


Burning Mountain


Burning Mountain położona jest 300 kilometrów na północ od Sydney i 17km na północ od niewielkiej miejscowości Scone, przy New England Highway. Region Upper Hunter, w którym znajduje się góra, kojarzony jest głównie z winiarniami, hodowlą koni oraz ogromnymi kopalniami węgla. Oryginalna nazwa góry to Wingen Mountain, ponieważ w języku aborygeńskim „Wingen” znaczy „ogień”. Kiedyś myślano, że Burning Mountain to aktywny wulkan. Od 1829 roku wiadomo jednak, że to palące się pod ziemią pokłady węgla. Odkrycia tego dokonał geolog Reverend C.P.N. Wilton.


Okazuje się, że głęboko pod ziemią znajdują się tam jedyne na terenie Australii naturalnie palące się od 5,500-6,000 lat pokłady węgla. Aktualnie węgiel pali się około 30 metrów pod ziemią i przesuwa się o metr na południe rocznie. Według obliczeń od 1828 roku złoża przesunęły się 150 metrów.

Dlaczego węgiel płonie pod powierzchnią ziemi?

Podziemne pożary pokładów węgla nie należą do rzadkich zjawisk. Pali się ich na całym świecie tysiące, z czego najwięcej w Chinach i w Indiach. Jak się okazuje, klimat nie ma tutaj znaczenia, bo występują one nawet na Syberii. Najczęściej występują one w kopalniach węgla, spowodowane naturalnymi przyczynami lub uderzeniem pioruna. Zapalone pokłady węgla mogą palić się bardzo długo, nawet jeśli pożar ponad powierzchnią ziemi dawno wygasł. Takie płonące pod ziemią złoża węgla mogą powodować kolejne pożary.

Jak wyglądają okolice „płonącej góry”?

Burning Mountain położona jest na terenie Burning Mountain Nature Reserve. Początek szlaku wydaje się relatywnie bogaty w roślinność. Im wyżej jednak, tym wegetacja staje się uboższa. Połamane drzewa i poprzewracane konary drzew tworzą tam idealne środowisko dla rozmaitych gatunków jaszczurów. Zadziwiająco w trakcie spaceru towarzyszył nam głośny śpiew ptaków, których nie spodziewamy się raczej w tak suchym środowisku. Region ten zamieszkuje również spora ilość kilku gatunków kangurów, które co krok obserwowały nas zza krzaków i śmiało skakały zaledwie kilka metrów od szlaku. To ciepło ziemi sprawia, że kangurom jest tu bardzo komfortowo. Dawno temu natomiast mieszkały tu liczne plemiona Aborygenów, być może również skuszone wyjątkowym ciepłem ziemi.


Co kryje szczyt góry?


Szczyt góry to teren płaski i zapadnięty pod ciężarem temperatury oraz dymu i znajdującego się w nim trującego gazu ulatniającego się spod powierzchni ziemi. Gaz ten powoduje poważne problemy na przykład w Chinach i w Indiach, gdzie płonie najwięcej złóż węgla pod ziemią. Dziury i wnęki w popękanej na szczycie ziemi pozwalają na ciągły przepływ powietrza do palących się pokładów węgla. Ogień jest w ten sposób nieustannie podsycany. Widok ognia na górze jest raczej nie możliwy, aczkolwiek podobno czasem widać uciekający spod powierzchni ziemi dym. Stojąc na szczycie czułam delikatne podmuchy gorącego powietrza, uciekającego spod powierzchni ziemi o temperaturze 350 stopni Celsjusza. Temperatura palących się pokładów węgla sięga aż 1700 stopni.

Miejsce jedyne w swoim rodzaju

Początki powstania płonących złóż węgla pod powierzchnią Wingen Mountain nadal pozostają tajemnicą. Mógł go zapoczątkować piorun, naturalny pożar lasu albo nawet aborygeńskie praktyki obchodzone na górze tysiące lat temu. Długość żywota Burning Mountain sprawia, że jest ona niewątpliwym ewenementem w skali światowej.



20 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie