• Zaneta Branch

Szlagmetal, demony i eukaliptus, czyli słów kilka o sztuce i uchodźcach

Khadim Ali mieszka w Sydney, jednocześnie prowadząc studio artystyczne w Kabulu, gdzie zatrudnia znajomych Hazarów przy tworzeniu gobelinów i innych rękodzieł. Rzemiosła nauczył się już jako mały chłopiec od swojego dziadka, malującego tradycyjne afgańskie malowidła, podczas czytania klasyki lokalnej literatury. Poczucie bezradności, złości i smutku, spowodowane aktualnymi wydarzeniami w Afganistanie, jak również na granicy polsko-białoruskiej, skierowały mnie w kierunku sztuki Azji Południowej. Zainteresowali mnie głównie tamtejsi artyści, związani w jakiś sposób z Australią. Tak właśnie trafiłam na twórczość Khadima Alego.


Pokaźnych rozmiarów mural, przedstawiający postacie, przypominające demony, stworzony dla Muzeum Sztuki Współczesnej w Sydney, wyjątkowo przykuł moją uwagę. W 2017 roku dzieło to zdobiło wejście do galerii wzdłuż schodów od strony Circular Quay. Malowidło ścienne nosi nazwę „The arrival of demons”, czyli „Przybycie demonów”. Mural wykonany został za pomocą farb i szlagmetalu, czyli złotych płatów. Szlagmetal nie należy do najłatwiejszych narzędzi. Ta technika złocenia wymaga przede wszystkim wiedzy i precyzji, jest również bardzo czasochłonna. Wykonanie całego muralu zajęło Alemu i jego asystentom kilka tygodni.



Urodzony w Pakistanie w 1978 roku Khadim Ali jest również członkiem społeczności Hazara, ponieważ jego rodzice urodzili się w Afganistanie. Od 2009 roku artysta mieszka w Australii. Jako świetny artysta zdołał uzyskać specjalną wizę dla utalentowanych artystów międzynarodowych, która umożliwiła mu zamieszkanie w Sydney. W 2015 roku, Ali uzyskał australijskie obywatelstwo i paszport.

W połowie lat 90. Quetta, miasto w Pakistanie nieopodal granicy z Afganistanem, w którym mieszkał Ali, stało się głównym punktem rekrutacyjnym dla talibów. Ali był jednym z wielu nastolatków, którzy uciekli z miasta przed talibami, przekraczając granicę z Iranem. W Teheranie przyjęła go grupa uchodźców Hazarów, żyjących w bardzo ubogich warunkach, którzy pracowali jako robotnicy budowlani. Początkowo Ali również pracował jako robotnik. Wkrótce poznał lokalnego nauczyciela sztuki, któremu pokazał swoje rysunki. Nauczyciel ten był również propagandowym muralistą, który zajmował się malowaniem wizerunków najwyższych przywódców Iranu. Ali zaczął więc malować wraz ze swoim nowym mentorem. W trakcie malowania jednego z murali, Ali został zatrzymany przez policję i deportowany z powrotem do Quetta. Po powrocie do Pakistanu, Ali zamienił malarstwo ścienne na perską tradycję malarstwa miniaturowego – z którym po raz pierwszy zetknął się w ilustrowanych wersjach "Shahnameh", klasycznym perskim utworze z X wieku. Wkrótce zdobył stypendium na studiowanie tej formy sztuki w National College of Arts w Lahore w 1998 roku. W ten sposób rozpoczęła się jego formalna edukacja, która trwała jeszcze wiele lat i objęła kilka różnych technik i stylów artystycznych.



Postacie przypominające demony są popularnym motywem w twórczości Alego. Stanowią one interpretację bohatera o imieniu Rostam, pochodzącego ze wspomnianego powyżej utworu „Shahnama. The book of kings” („Shahnama. Księga królów”). Demony te mogą ucieleśniać zarówno dobro, jak i zło. Miejsce muralu nie było przypadkowe. Zdawało się być wręcz symboliczne. Demony siedziały i czekały prawie przy brzegu zatoki, do której zaledwie 200 lat temu przypłynęły pierwsze statki z Anglikami. Mural pokrywał wielką ścianę o wymiarach 15 na 7 metrów. Lokalizacja demonów pomiędzy wejściem do muzeum, a pierwszym piętrem mogła sugerować przestrzeń pośrednią, niejako pomiędzy dwoma światami. Górę demonów rozpalała ognista czerwień, a dół koiła organiczna zieleń. Dynamiki dodawały muralowi złote płomienie. Opadające z góry, kołyszące się złote liście eukaliptusa, niewątpliwie nawiązują do przyrody australijskiej. Ich inspirację artysta zaczerpnął ze stron australijskiego paszportu, którego otrzymanie znacząco wpłynęło na jego życie. Demony to uchodźcy, czekający w bezczasie i międzyprzestrzeni.


„Moje demony to historia mojego historycznego ja i ludzi, którzy są wysiedleni i bez schronienia na świecie.” - wyznał artysta.


W 2011 roku Khadim Ali mieszkał i pracował w Sydney, gdy dowiedział się, że w pobliżu domu jego rodziców w Quetta w Pakistanie wybuchła bomba. Rodzice Alego zostali ciężko ranni w wybuchu, ale wyzdrowieli i wkrótce przenieśli się do Australii. Niestety dom i cały rodzinny dobytek zostały zniszczone, w tym również ręcznie pisane książki, które jego pradziadek zabrał do Quetta po tym, jak przeżył masakrę Hazarów w ich ojczyźnie Bamiyan w Afganistanie. Hazarowie przez dziesięciolecia padali bowiem ofiarą ludobójczych przedsięwzięć i wysiedleń.



Większość prac artysty prowadzi dialog z historią, polityką, literaturą, poezją i mitologią, eksplorując współczesne wydarzenia, takie jak wojna domowa w Afganistanie oraz osobiste doświadczenia prześladowań, wysiedleń i dyskryminacji. Dzieła Alego reprezentują traumatyczną historię i trwały stan psychicznej i fizycznej melancholii Hazarów. Refleksja nad doświadczeniem utraty tożsamości zdaje się być kluczowa. Kolaż tradycyjnych technik, nowoczesnych ujęć, znakomicie dobranych kolorów i motywów, sprawiają, że jego twórczość z łatwością wpisuje się w repertuar współczesnej sztuki australijskiej, bogatej w kultury i tradycje z całego świata. Dziś nie tylko kobiety i dzieci znajdują się w niewiarygodnie trudnej sytuacji w Afganistanie, ale również artyści, ich twórczość i całe dziedzictwo kulturowe. W niebezpieczeństwie znalazła się nie tylko literatura, ale również filmy, muzyka, antyki, pomniki, muzea… Kiedy Talibowie doszli do władzy w 1996 roku, ludzie zakopywali wszystkie książki, które posiadali w ogrodach. Dziś, w 2021 roku, Afgańczycy ponownie zakopują książki pod ziemią.



Photos credit: Museum of Contemporary Art, mca.com.au




187 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie