Copyright Wszelkie prawa zastrzeżone. Żaneta Branch

GDY BONDI CI ZBRZYDNIE /sekretna plaża w Sydney/

21/01/2017

W Sydney jest grubo ponad 100 plaż. W przeciętny letni dzień większość plażowiczów wybierze Bondi no bo przecież to najbardziej znana plaża w Australii.. Reszta pojedzie na Manly, Cronulle i Coogee. Tymczasem jest taka plaża o której wie niewielu. I dobrze.

 

Około 150 lat temu plaża w Parsley Bay-bo o niej mowa-była częścią ogromnej posiadłości, rozciągającej się na większość niezwykle pięknej i malowniczej dzielnicy, Vaucluse. Właścicielem jej był William Wentworth, znany australijski podróżnik, polityk i pisarz. Dopiero na początku ubiegłego stulecia plaża została upubliczniona. Aż do dziś jednak znana jest głównie wśród okolicznych mieszkańców. To moje ulubione miejsce w Sydney.

 Wąska zatoczka, mała plaża. W koło plaży cudne stare wille warte po grubo ponad 10 milionów. Z jednej strony plaży jest wąska ścieżka, która prowadzi do Fitzwilliam Rd, przy której można złapać autobus 325 (który jedzie do stacji pociągów Edgecliff a potem aż do City). Z drugiej strony można uciąć sobie boski spacerek nad samą wodą wzdłuż ogromnych piaskowych skał. Można stąd iść wzdłuż zatoki aż do słynnej Watsons Bay, gdzie należy zjeść najsmaczniejsze w mieście fish and chips.

 

Plaża jest niezwykle urokliwa, ma w sobie jakaś magię, uwodzi nas i zabiera w przeszłość. W czasy szerokich pastelowych sukni z falbanami, przyjęć w ogrodach, kapeluszy z kwiatami i płóciennych parasolek. Szczególnego uroku plaży dodaje ponad stuletni wiszący most. Na prawdę fajnie jest się nim przejść i obejrzeć plażę wraz z całą zatoką z tej perspektywy.

 Jest to idealne miejsce do plażowania ale także do podziwianiu ptactwa i gadów, łowienia ryb, spacerów wzdłuż piaskowych skał. To szczególnie popularne miejsce wśród rodzin z małymi dziećmi. Jest tu bowiem plac zabaw, woda jest płytka i ciepła, zatoczka jest mała więc jest bezpiecznie dla maluchów. Kilkanaście metrów od brzegu rozciągnięta jest również siatka na wypadek nieproszonego gościa, rekina.

 Są tu również stoły z ławkami, jest kafejka otwarta codziennie od 9 rano do 5 po południu, są toalety, jest mały parking.

 

No i klimat. Rzadko spotykany, urokliwy, magiczny, niepowtarzalny.

 

 

 

Udostępnij na Facebooku
Podziel się na Twitterze
Please reload

Dlaczego Uluru nie jest dla każdego?

24/09/2019

Glow Worm Tunnel czyli niecodzienna przygoda 180km od Sydney

27/04/2019

Baśniowo, czyli The Grounds Of Alexandria

15/03/2019

1/10
Please reload

Może ci się spodobać również: