Copyright Wszelkie prawa zastrzeżone. Żaneta Branch

CHINAMANS BEACH, Sydney

29/01/2017

 Zatłoczone? Bardzo! Drogie? Potwornie! Zakorkowane? Dzień w dzień! Tak, takie jest Sydney. Ale z drugiej strony jakże jest piękne i wyjątkowe! Sydney to bajka nie miasto! Plaża za plażą, majestatyczne klify, ogrom oceanu w koło, spokojne jeziora, szlaki trekkingowe - wszystko to w zasięgu ręki.

Sydney to miasto, z którego na wakacje wcale nie trzeba nigdzie wyjeżdżać. Tak właśnie zrobiliśmy w tym roku. Wakacje spędzamy w domu, a mimo to codziennie jesteśmy w innym cudownym miejscu.

 

 Dziś pojechaliśmy 40 minut na północ na plażę, którą chciałam odwiedzić od dawna. Chinamans Beach to jedna z plaż wciąż mało znanych. Ukryta jedynie kilkaset metrów od plaży znanej bardzo - Balmoral Beach. Cudne miejsce. Przy samej plaży jest wielki park z placem zabaw, prysznicami i toaletami.

 

 Choć z plaży widać ujście zatoki do oceanu, fale są niewielkie, idealne dla najmłodszych. Na plażę przypłynął nawet motorówką pan, który sprzedawał lody. Choć plaża jest boska, warto również uciec stamtąd na chwilę na mały spacerek, bo okolice są na prawdę wyjątkowe. Idąc pod górkę wzdłuż niezwykle krętej, stromej ulicy natkniemy się na kilka świetnych punktów widokowych.

 

Nie sposób nie zatrzymać się co krok żeby podziwiać piękne stare wille położone ponad skalnymi ścianami wzdłuż głównej ulicy. Czaru dodaje im ciąg róznokolorowych drzew Frangipani. Pamietajmy, że nie wszystkie drogi prowadzą na Bondi.

 

 

 

Udostępnij na Facebooku
Podziel się na Twitterze
Please reload

Dlaczego Uluru nie jest dla każdego?

24/09/2019

Glow Worm Tunnel czyli niecodzienna przygoda 180km od Sydney

27/04/2019

Baśniowo, czyli The Grounds Of Alexandria

15/03/2019

1/10
Please reload

Może ci się spodobać również: