Copyright Wszelkie prawa zastrzeżone. Żaneta Branch

Manly Dam

16/02/2017

 

Dziś imieniny obchodzi Żaneta, czyli między innymi ja. W Australii imienin się nie obchodzi, ale ja miałam dzisiaj szczęście i obudziłam się do poskładanego wspólnymi siłami męża i Madie "wszystkie najlepsze dnia imieniny".

 

Po tygodniu szalonych świątecznych przygotowań i paru dniach bezkarnego obżarstwa i beztroskiej zabawy, przyszedł czas na odpoczynek. Wybraliśmy się dziś więc w miejsce ciche i spokojne. Miejsce, do którego uwielbiam powracać, aby się zrelaksować i wyciszyć.

 

Okolice jezior przy Manly Dam - bo o nich mowa - to miejsce uwielbiane przez rodziny z dziećmi. Oddalone jest jedynie pół godziny samochodem od centrum Sydney. To genialne miejsce do pływania z dziećmi, woda jest tu bowiem płytka i spokojna.

 

To również idealne miejsce do podziwiania bardzo różnorodnego ptactwa. Dziś widzieliśmy już białe i czarne łabędzie, gęsi, kaczki, papugi i mojego ukochanego australijskiego ptaka - kukaburę chichotliwą, którego charakterystyczny i donośny głos przypomina histeryczny ludzki chichot.

 

W okolicy jest też kilka zróżnicowanej długości tras zarówno trekkingowych jak i rowerowych. Fantastyczne miejsce!


Więcej info można znaleźć tutaj www.warringah.nsw.gov.au

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij na Facebooku
Podziel się na Twitterze
Please reload

Dlaczego Uluru nie jest dla każdego?

24/09/2019

Glow Worm Tunnel czyli niecodzienna przygoda 180km od Sydney

27/04/2019

Baśniowo, czyli The Grounds Of Alexandria

15/03/2019

1/10
Please reload

Może ci się spodobać również: