Copyright Wszelkie prawa zastrzeżone. Żaneta Branch

Port Stephens, NSW

13/04/2017

Wiało jak diabli, ale och jak było warto! Charlie wskoczyła w nosidełko, wtuliła się we mnie tak, jak tylko Charlie wtulić się potrafi. W samochodzie znalazłam taki piękny materiał, który dostałam od mojej przyjaciółki, która wróciła z wakacji w Południowej Ameryce. Tam używają tego jako ręcznik na plażę, ale ja w kryzysie braku kaptura dla Madie, zmontowałam dla niej turban i ruszyliśmy do Port Stephens.

 

Port Stephens to malownicza miejscowość położona 200 km na północ od Sydney. Słynie ona głównie z największej ruchomej wydmy nie tylko w Australii, ale na całej półkuli południowej. Wydmy w najwyższych punktach sięgają nawet 30 metrów!

 

Można tu zjeżdżać z wydm na deskach czyli uprawiać tak zwany sandboarding, można też jeździć po wydmach samochodami terenowymi albo przejechać się wzdłuż plaży Stockton na koniach lub wielbłądach. Plaża ta jest nie z tej ziemi, ciągnie się przez około 32 km.

 

Port Stephens to bardzo popularne miejsce, które o każdej porze roku pełne jest turystów, ale mimo to trzeba je zobaczyć! W okolicach jest 26 rozciągających się po horyzont, cudnych, białych i przede wszystkim niezatłoczonych plaż, na których można odpocząć po szaleństwie na wydmach. Port Stephens to również idealne miejsce na podziwianie delfinów i wielorybów. Oddalone jedynie 2,5-3 godziny od Sydney jest miejscem, którego nie wolno ominąć odwiedzając Australię.

 

 

 

 

Udostępnij na Facebooku
Podziel się na Twitterze
Please reload

Dlaczego Uluru nie jest dla każdego?

24/09/2019

Glow Worm Tunnel czyli niecodzienna przygoda 180km od Sydney

27/04/2019

Baśniowo, czyli The Grounds Of Alexandria

15/03/2019

1/10
Please reload

Może ci się spodobać również: