Copyright Wszelkie prawa zastrzeżone. Żaneta Branch

JAK PRZEŻYĆ DŁUGAŚNY LOT SAMOLOTEM Z MAŁYM DZIECKIEM, LUB (niech wszelkie moce będą z Tobą) Z DWÓJKĄ?

16/06/2017

 

Nie oszukujmy się, latanie z dziećmi to jeden z największych koszmarów rodzica. Gdy matka leci sama i to nie z jednym, ale z dwójką maluchów, sprawa komplikuje się jeszcze bardziej niż sfera emocjonalna trzylatka.

 

Sezon już niedługo, przygotowałam więc dla wszystkich mam spis kilku sprawdzonych rad. OTO ONE:

 

1. Wybierz odpowiedni lot, czytaj: rozpocznij lot wieczorem, żeby dziecko potencjalnie przespało cały lub chociaż większość pierwszego (najdłuższego) lotu. Jeśli taka opcja nie istnieje i musisz lecieć w ciągu dnia wybierz lot o porze drzemki lub o porze, kiedy Twoje dziecko jest najbardziej zadowolone. Każdy rodzic doskonale bowiem zna dzienną prognozę przewidywalnych humorów swojego dziecka i wie, że na przykład pomiędzy 5 a 7 wieczorem jedyne co można osiągnąć z współpracy z dzieckiem jest ból głowy. Lotów w tych godzinach polecam zatem unikać.

 

2. Wymęcz dzieci przed podróżą! Pływanie, bieganie, granie w piłkę, maraton z The Wiggles czy choćby bieganie po schodach w domu z góry na dół, cokolwiek! Oby dużo! Oby wymęczyło. Zmęczone bowiem dzieci zasną szybciej i wcześniej.

 

3. Nie śpiesz się z wejściem na pokład, będziesz tam wystarczająco długo. Raz popełniłam ten błąd, cały proces przygotowania do lotu się przedłużył i przez godzinę ujarzmiałam dzieci, które już bardzo, bardzo chciały w końcu wystartować. Następnym razem wsiadam więc do samolotu trochę później, jeśli nie na samym końcu.

 

4. Spakuj plastelinę. Serio. Godzina z głowy jak nic!

 

5. Przygotuj mnóstwo rozrywki w postaci kolorowanek, wycinanek i książeczek z naklejkami. Ja dodatkowo planuje zrobić kilka specjalnych atrakcji tematycznych. Przygotuję kilka dużych torebek zip lock i do każdej z nich włożę indywidualnie dobrany zestaw różności np kartkę papieru, klej i garść liści; albo plik karteczek post it i flamastry; albo bibuła, kartka papieru i taśma klejąca. Wyobrażacie sobie wachlarz możliwości przed którymi stanie wówczas Wasz mały artysta?!

 

6. Postaraj się o to, aby miejsce obok Ciebie pozostało wolne. Co możesz w tej sprawie zrobić? Dwie rzeczy. Po pierwsze możesz pojawić się na lotnisku wcześnie, żeby jako pierwsza osoba w kolejce poprosić o ewentualne wolne miejsce obok Twojego. Możesz również (zakładając, że lecisz z drugim dzieckiem) wykupić jedno miejsce pod oknem, a drugie przy przejściu i wówczas jest bardzo duża szansa, że miejsce w środku pozostanie wolne.

 

7. Zostaw swój dyplom matki roku w domu i zapakuj w podręczny solidną ilość snacków. Wybierz jednak te bez cukru pod warstwą cukru, bo każdy nawet mały zbędny kopniak energetyczny może okazać się niebezpieczny... Ja stawiam na krakersy wszelkiej maści, od tych z sezamem, przez te prażone, z makiem, z chia, czy choćby nawet z pyłem kosmicznym. Ważne, aby było ich dużo. Poza tym popcorn, suszone owoce i precle. Chrupanie wciąga. Chrupanie jest czasochłonne. Chrupnie może nas matki uratować.

 

8. Podczas mojego krótszego lotu (z Dubaju do Warszawy) spodziewam się, ze dzieci będą aktywne, planuje wiec wówczas zwiedzanie samolotu. Będziemy się przechadzać, oglądać przez okienka chmury i gawędzić z nieznajomymi. Nie bójmy się wstawać ze swoich miejsc z dziećmi, żeby nie przeszkadzać innym. Dzieci potrzebują ruchu, kropka.

 

9. Warto wziąć ze sobą gadżety podróżnicze w zależności od preferencji i wieku dziecka. Ja dla młodszej córki wezmę nosidełko i plecaczek ze sznurkiem do trzymania przez mamę, a dla starszej wezmę walizkę Trunki, na której będzie mogła odpychając się jeździć sama.

 

10. Wiem, że na ogół posiłki dla dzieci podawane są w pierwszej kolejności, ale warto się upewnić żeby oby na pewno tak było. Każda mama wie, że warto najpierw napełnić małe brzuszki, żeby później samej zjeść swój posiłek w spokoju. To znaczy jedną ręka i zimny, ale wciąż w miarę "w spokoju".

 

11. Upewnij się, że weźmiesz wszystkie urządzenia elektroniczne jakie posiadasz: iphony, tablety, co tylko. Będą potrzebne.

 

12. Warto zainwestować w dobre słuchawki dla starszego dziecka, bo wszyscy wiemy jakie są te rozdawane w samolocie.

 

13. Warto wziąć dodatkową, dużą, wygodną poduszkę. Koce w samolocie są wystarczające, ale poduszki są hmmm, tragiczne.

 

14. I najważniejsze, jeżeli jakiś zgred, nie-rodzic lub inny pasażer, chrząknie znacząco tudzież wywróci oczy, ponieważ Twoje dziecko znowu głośniej krzyknęło albo - nikomu nie życzę - ktoś posunie się do głośnego komentarza na temat Twoich niegrzecznych dzieci lub braku Twoich umiejętności rodzicielskich, nie zapomnij gdzie jest Twój środkowy palec. Tylko żeby dzieci nie widziały!!

 

PS Przeżyłyśmy poród, przeżyjemy wszystko.

Udostępnij na Facebooku
Podziel się na Twitterze
Please reload

Dlaczego Uluru nie jest dla każdego?

24/09/2019

Glow Worm Tunnel czyli niecodzienna przygoda 180km od Sydney

27/04/2019

Baśniowo, czyli The Grounds Of Alexandria

15/03/2019

1/10
Please reload

Może ci się spodobać również: