Copyright Wszelkie prawa zastrzeżone. Żaneta Branch

Zima w Sydney

16/06/2017

 

Za kilka zaledwie dni zaczyna się w Australii kalendarzowa zima. Brzmi srogo, ale zima zimie nie równa. Oczywiście jest nieporównywalnie łagodniejsza od tej polskiej, ale szczerze Wam powiem, że tutaj również można nieźle zmarznąć.

 

Pewnie wiele osób w ogóle nie spodziewa się występowania tutaj takiej pory roku. Jednak zapewniam Was, ze zima w Australii istnieje. W różnych stanach pory roku wyglądają dosyć różnorodnie, dlatego opowiem Wam jak to jest konkretnie w Sydney.

 

W środku zimy w Sydney w dzień mamy średnio 12-16 stopni a w nocy pomiędzy 2-5 stopni. Patrząc na te cyferki wydaje sie nienajgorzej, jednak 16 stopni w Polsce a 16 stopni w Australii to trochę co innego. Dzieje się tak dlatego, że jesteśmy położeni w innych strefach klimatycznych. W klimacie subtropikalnym wilgotnym, który panuje w Sydney jest właśnie szalenie wilgotno, co sprawia, ze 16 stopni odczuwalne jest bardziej jak 12.

 

W Polsce wychodzi się na dwór, gdzie jest zimno, ale wraca się do cieplutkiego domu i od razu jest przyjemnie i można sobie tę srogą zimę oglądać przez okno. Tymczasem w Sydney na dworze jest zimno i w domach również jest zimno, a w dodatku niewiarygodnie wilgotno i nieprzyjemnie.

 

Wysoka wilgotność powietrza powoduje natomiast powszechny w Sydney problem pleśni. Pojawia się on zwłaszcza w domach , w których nie ma wystarczająco światła, często więc w mieszkaniach na parterach. Dehumidifier czyli osuszacz powietrza coraz częściej okazuje się częścią standardowego wyposażenia mieszkania. Osuszanie powietrza jest jednym z najskuteczniejszych sposobów na walkę z pleśnią, jak również z wilgotnymi ubraniami czy pościelą.

 

Centralne ogrzewanie nie jest w Australii spotykane. Zanim więc rozgrzeje się całą chatę grzejnikiem elektrycznym, na ogół trochę zdążymy zmarznąć. Poza tym ciężko jest takim małym grzejnikiem ogrzać mieszkanie na dłużej, grzejnik musi być włączony niemal non stop, a to z kolei znacząco uszczupli naszą kieszeń pod koniec każdego zimowego miesiąca.

 

Dzieje się tak, ponieważ okna w australijskich domach mają na ogół tylko jedną szybę i są szalenie nieszczelne. Same natomiast domy są "jak z papieru", przez szpary pod drzwiami nieuchronnie wdziera się chłód z zewnątrz. Stare domy mogą okazać się dużym plusem w zimie, bo często posiadają one kominki.

 

Nowoczesne mieszkania natomiast na ogół posiadają klimę i wówczas sytuacja jest prostsza, jednak wiele mieszkań jej nie ma. Często więc sytuacja wygląda tak, że wchodzi się do domu, przeszywają cię dreszcze, wkładasz na siebie najcieplejszy sweter kupiony na Krupówkach, wskakujesz w klasyczne Ugg boots i odliczasz dni do września. Gorącą herbatę pijasz dziesięć razy dziennie i przykrywasz się grubym kocem zanim jeszcze przekroczysz próg mieszkania. Elektryczny koc na noc okazuje się zbawienny.

 

Do zimy w Sydney niewątpliwie trzeba się przyzwyczaić. Dość zaskakujące mogą się okazać bardzo drastyczne zmiany temperatur. Często zimowy dzień to zlepek wszystkich czterech pór roku. Rano, gdy jeszcze jest ciemno może być nawet około 6-9 stopni, w środku dnia może być nawet 20 (średnio 16), a w środku nocy temperatura może spaść do 2-3 stopni. Bardzo łatwo wtedy o grypę. Pamiętam, że podczas mojej pierwszej zimy w Australii na kilka dni całkowicie straciłam głos, przeszłam również przez zapalenie oskrzeli. Rano ludzie mają na sobie grube kurtki i czapki, a na lunch wychodzą w japonkach i z krótkim rękawem. Z pracy wychodzą w rozpiętych kurtkach, ale wieczorem do sklepu idą już w zapiętych pod samą szyję.

 

Fajnie jest więc z Sydney na zimę zwiać i tak właśnie robimy w tym roku. Z początkiem australijskiej zimy lecimy do Polski, aby cieszyć się pięknym gorącym latem. Wszystkim w Sydney życzę ciepłych mieszkań, ale umówmy się, to tylko trzy miechy! Oby do września i znowu zacznie się megadługaśne lato i znowu ponarzekać będzie można na 40 stopni w cieniu.

Udostępnij na Facebooku
Podziel się na Twitterze
Please reload

Dlaczego Uluru nie jest dla każdego?

24/09/2019

Glow Worm Tunnel czyli niecodzienna przygoda 180km od Sydney

27/04/2019

Baśniowo, czyli The Grounds Of Alexandria

15/03/2019

1/10
Please reload

Może ci się spodobać również: