Copyright Wszelkie prawa zastrzeżone. Żaneta Branch

Untitled

27/07/2018

 

 

Obserwując przez cały dzień reakcje internetowych specjalistów od piłki nożnej na ostatnie wydarzenia, zamarłam. Zalała mnie mieszanka niedowierzania, zażenowania i gniewu z solidną dawką wstydu.

Nie wiem czy dlatego, że jestem matką, czy dlatego, że moi rodzice przekazali mi właściwe wartości, ale nie wyobrażam sobie kopać leżącego. Nie wyobrażam sobie naśmiewać się i hejtować kogoś na przegranej pozycji. Nie wyobrażam sobie żebym miała się wystroić w tysiąc flag narodowych i zgrywać kibica roku, żeby kilka godzin później zmieszać „moją” drużynę z błotem.

Tymczasem tłumy internetowych żartownisiów uczą swoją postawą dzieci, że zawsze trzeba wygrywać, bo jak nie to ci się oberwie, co w efekcie prowadzi do strachu przed krytyką i końcowo do ogólnej bierności życiowej i bylejakości. Czyli dokładnie tego co prezentują sobą autorzy dzisiejszych heheszków.

#dupaniekibic 

Udostępnij na Facebooku
Podziel się na Twitterze
Please reload

Dlaczego Uluru nie jest dla każdego?

24/09/2019

Glow Worm Tunnel czyli niecodzienna przygoda 180km od Sydney

27/04/2019

Baśniowo, czyli The Grounds Of Alexandria

15/03/2019

1/10
Please reload

Może ci się spodobać również: