Copyright Wszelkie prawa zastrzeżone. Żaneta Branch

Największe niebezpieczeństwo w Australii?

16/08/2018

 


80 procent Australijczyków mieszka na wybrzeżu. Znakomita część tego ogromnego kontynentu jest bowiem, ze względów praktycznych, niezamieszkana. Aussie uwielbiają plażowy styl życia, sporty wodne i wszystko, co związane z oceanem. Jakże mogłoby by być inaczej, skoro na wybrzeżach Australii znajduje się około 12 tysięcy plaż.

Jak doskonale jednak wiadomo, woda to nie tylko fantastyczna zabawa, ale również potencjalnie śmiertelne niebezpieczeństwo. Jak się okazuje, nawet tak plażowy naród jak Australijczycy, ma sporo do nadrobienia, jeśli chodzi o bezpieczeństwo w oceanie.

Od lipca 2016 do czerwca 2017 w Australii w wyniku utonięcia zginęło 291 osób. Jednym z największych niebezpieczeństw, nie tylko w oceanie, ale w całej Australii, jest prąd odpływowy.


Co to jest prąd odpływowy?

Prąd odpływowy jest prądem wodnym, stworzonym przez rozbijające się na lądzie fale, wracające z ogromną siłą z powrotem do oceanu.

Według ostatniego raportu SLSA 4,2 miliona Australijczyków, czyli 1 na 4, przynajmniej raz w życiu złapany został w pułapce prądu odpływowego. Sama również wpisuję się w tę statystykę.

 

 

Mitem jest to, że prądy odpływowe zabijają jedynie słabych pływaków. Każdy ma bowiem równie nikłe szanse z tym niesłychanie silnym niebezpieczeństwem.

Dwie spośród trzech osób, które deklarują, że potrafią rozpoznać nurt odpływowy, tak na prawdę tego nie potrafią.

Jak rozpoznać prąd odpływowy?

Prąd odpływowy to - w dużym, ale łatwym do zrozumienia uproszczeniu - ciemny pas wody, na którym brak rozbijających się białych fal. To pas wody wyraźnie ciemniejszy i bardziej zmącony od wody wokół.

Nie rzadko wchodząc do wody ludzie wybierają miejsce, gdzie woda wydaje się najspokojniejsza i to jest właśnie ich największy błąd, bo wchodzą wówczas w najniebezpieczniejsze z możliwych miejsca.

 

 

Jeżeli jesteśmy w wodzie i podejrzewamy, że w miejscu, w którym stoimy, aktualnie pojawia się prąd odpływowy, możemy to sprawdzić. Są bowiem pewne znaki, które wskazują na początek takiego prądu. Stojąc w wodzie będziemy czuć, jak piasek razem z wodą wciągany jest z niezwykłą siłą i szybkością w głąb oceanu.

Prądy odpływowe pojawiają się często w tych samych miejscach, stąd ratownicy dobrze wiedzą, które fragmenty wody powinni monitorować z najszczególniejszą uwagą. Wiedzą to również ponieważ zauważają powtarzalność akcji ratunkowych w dokładnie tych samych miejscach.

Prąd odpływowy może również pojawić się nagle, zupełnie znikąd i być aktywny jedynie przez kilka minut i to właśnie sprawia, że jest tak niebezpieczny.

Dla przykładu na rozległej Bondi Beach istnieją 2 stałe nurty wodne, północny i południowy. Oprócz tych dwóch, istnieją jeszcze 2 ruchome nurty, tak zwany „tower” and „backpacker”. Prądy po południowej stronie są tymi najbardziej niebezpiecznymi i pochłaniającymi najwiecej ofiar, zwłaszcza w grudniu i styczniu, kiedy to na słynnej plaży w ciągu jednego dnia może pojawić się nawet 30 tysięcy osób.

 

Powszechnie, szczególnie oglądając program „Bondi Rescue” uważa się, że to zagraniczni turyści najczęściej są ofiarami prądów oceanicznych. Zdaje się, że jest w tym dużo prawdy na plażach takich jak Bondi, gdzie wypoczywają głównie turyści. Okazuje się jednak, że najczęstszymi ofiarami nurtów odpływowych są młodzi Australijczycy, mężczyźni w wieku między 15-39 lat. Jedynie 16% wszystkich ofiar to turyści.

Co zrobić, jeżeli zostaniemy wciągnięci przez prąd odpływowy?

Ratownicy zalecają szybko rozeznać się w sytuacji, ocenić ryzyko i podjąć jedną z trzech opcji:

1. Unieść wysoko rękę i wołać o pomoc.
2. Ulec nurtowi i dryfować z nim, bo jest szansa, że wyniesie nas gdzieś na płyciznę.
3. Zacząć płynąć rownolegle do plaży w kierunku załamujących się białych fal, starając się w ten sposób wydostać z nurtu. Ta opcja polecana jest jednak jedynie dobrym pływakom.


Jeżeli po podjęciu próby, nie udaje nam się nic wskórać, należy ponownie ocenić sytuację i podjąć drugą z trzech opcji.

 

Czego nie robić, jeśli znajdziesz się w niebezpiecznym nurcie?

Nigdy nie płyń w kierunku plaży. Wydostanie się z nurtu w ten sposób graniczy z cudem.

Przygotowanie, świadomość i zdrowy rozsądek

Pamietajmy, żeby zawsze pływać na plażach patrolowanych i zawsze pomiędzy żółto-czerwonymi flagami. Zanim wejdziemy do oceanu upewnijmy się, że po pierwsze: potrafimy rozpoznać prąd odpływowy, i po drugie: wiemy, jakie są sposoby, aby spróbować się z prądu odpływowego wydostać.

Zapraszam do udostępniania tego artykułu, bo może komuś pomóc uniknąć niebezpiecznej sytuacji w przyszłości. Bezpiecznego pływania! 

 

 

 

 

 

Udostępnij na Facebooku
Podziel się na Twitterze
Please reload

Dlaczego Uluru nie jest dla każdego?

24/09/2019

Glow Worm Tunnel czyli niecodzienna przygoda 180km od Sydney

27/04/2019

Baśniowo, czyli The Grounds Of Alexandria

15/03/2019

1/10
Please reload

Może ci się spodobać również: